logo-kongresu-mPierwszą prelekcję tematyczną Kongresu wygłosił o. Ksawery Knotz, kapucyn, który mówił o akcie małżeńskim jako znaku jedności małżeńskiej.

Prelegent podkreślił, że nasze człowieczeństwo, będące odbiciem obrazu Boga w nas, przejawia się nie tylko w tym, że mamy rozum i że jesteśmy wolni, co pozwala nam decydować o swoim życiu. Jest jeszcze jedna cecha tego obrazu: męskość i kobiecość. Bóg stworzył człowieka na swój obraz jako tych, którzy się kochają, którzy mają obdarzać się miłością na wzór Trójcy Świętej. W związku z tym w każdym człowieku jest tęsknota za miłością wierną i wieczną, bezinteresowną, taką, jaką kocha nas Pan Bóg.

O. Knotz wskazał na Adama i Ewę jako pierwsze małżeństwo. Ten obraz nie jest doświadczeniem historycznym, które nie ma na nas wpływu; ten obraz pierwotnej szczęśliwości, jedności między mężczyzną i kobietą tkwi w nas głęboko i nie da się tego wymazać – tej miłości nie umiemy czasem realizować, ale nieustannie za nią tęsknimy.

Bóg jednoczy małżonków w całej pełni ich ludzkiego doświadczenia: duchowo, psychicznie, ale i cieleśnie, poprzez seksualność. Bóg przychodzi, objawia się w więzi (relacji) małżeńskiej między kobietą i mężczyzną, którzy w sakramencie małżeństwa tworzą widzialny znak niewidzialnej łaski. Budowanie więzi jest procesem. Ludzie dźwigają bagaż swojego życia i z nim wchodzą w małżeństwo. To właśnie dzięki współmałżonkowi, przy nim i z jego pomocą Pan Bóg chce każdemu człowiekowi pomóc lub coś mu powiedzieć.

 

Dobrą więź w małżeństwie tworzy się poprzez rozmowę, słuchanie, wspieranie się, wzajemną troskę, ale też poprzez cielesność, seksualność – to w akcie małżeńskim odnawia się ta więź między małżonkami, ona jest uświęcana, bo w tym jest obecny Bóg – tam gdzie jest więź, tam jest Bóg. Małżonkowie dorastają do tej tajemnicy, do jej rozumienia; wymaga to trudu, wysiłku czasem zmiany spojrzenia, pogłębienia tego spojrzenia na akt seksualny.

Często poprzez akt seksualny wyrażamy głębokie pragnienie bliskości i intymności, jakie jest w naszym sercu i stąd bierze się czasem niechęć do rezygnacji z antykoncepcji. Tymczasem tę bliskość, intymność w czasie kobiecej płodności, gdy małżonkowie nie planują z ważnych względów potomstwa, można i powinno się realizować poprzez pieszczoty, przytulenie, bliskość, uwagę, czułość. Wówczas małżonkom łatwiej jest poczekać na czas pełnego zjednoczenia.

Bóg chce dać człowiekowi doświadczenie jedności, głębokiej więzi z drugim człowiekiem, które przemienia życie małżonków. Takie doświadczenie Bóg chce dać szczególnie w czasie współżycia seksualnego. Przyjemność zintegrowana z głębokim doświadczeniem jedności sprawi, że i w miłości cielesnej małżonkowie odkryją Boga.

O. Knotz podkreślał, że trzeba dowartościować ciało, bo poprzez ciało przychodzi Bóg do małżonków. Boimy się tego, ale bardzo potrzebujemy doświadczenia, że w akcie małżeńskim objawia się Boża miłość. W tym akcie angażuje się nie tylko ludzka psychika (zaspokojenie poczucia bliskości, bezpieczeństwa), fizjologia, czyli ciało (poprzez rozładowanie napięcia, przeżycie przyjemności), ale przychodzi Duch Święty ze swoimi darami: pokojem, radością, łagodnością, miłością, wyrozumiałością, cierpliwością, itd. Pewna żona, gdy doświadczyła takiego wszechogarniającego doświadczenia jedności, powiedziała: „Boże, jeśli to jest Twoja miłość, to więcej mi nie dawaj, bo nie wytrzymam”.

Tak intensywne, głębokie doświadczenie jedności z drugim człowiekiem zmienia też spojrzenie na Pana Boga – staje się On niesamowicie bliski. Człowiek lepiej pojmuje miłość oblubieńczą Boga do człowieka: Bóg oddaje się człowiekowi całkowicie i chce, by człowiek oddał Mu się cały. Tak samo w akcie małżeńskim małżonkowie mają się sobie oddawać cali.

Prelegent wskazał, że sakrament małżeństwa to sakrament żywy, podczas którego Chrystus zapraszany jest przez małżonków do bliskiej więzi z nimi. Na koniec o. Ksawery Knotz przybliżył też ruch 3 ołtarzy w małżeństwie: eucharystycznego, stołu jadalnego i łoża małżeńskiego.

Po prelekcji był koncert – zagrał dla nas zespół „Wołosi i Lasoniowie”. Pierwszy dzień Kongresu zakończyliśmy kompletą, którą odmówiliśmy razem z bp. Adamem Bałabuchem w kościele pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny.